Obietnice szybkiego zarobku i zaufanie do "internetowego doradcy" okazały się zgubne dla mieszkańca powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego. 50-latek łącznie stracił 34 tys. zł, a gdy został poproszony o następną wpłatę na rzekome odblokowanie środków, zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.

- Jak ustalili mundurowi, mieszkaniec powiatu natrafił w internecie na reklamę zachęcającą do inwestowania i osiągania wysokich zysków. Mężczyzna postanowił spróbować swoich sił i wypełnił formularz kontaktowy, podając swoje dane. Po pewnym czasie skontaktował się z nim rzekomy doradca inwestycyjny, który zaoferował pomoc w rozpoczęciu inwestowania oraz zapewniał o dużych możliwościach zarobku - mówi mł. asp. Klaudia Tokarczyk z Komendy Powiatowej Policji w Kędzierzynie-Koźlu. 


Oszust krok po kroku instruował mężczyznę, w jaki sposób ma rozpocząć inwestycję. Na początku 50-latek przelał kwotę 1000 złotych jako pierwszą wpłatę. Następnie doradca zachęcił go do dalszych inwestycji, tym razem w kryptowalutę bitcoin. Po pewnym czasie mężczyzna był już pewien, że został oszukany. 


fot. KPP w Kędzierzynie-Koźlu