Mężczyźnie głupie żarty nie uszły na sucho. Policji udało się zidentyfikować i ukarać autora bezpodstawnego alarmu.

Żartowniś ma do zapłaty 500 zł mandat za wykręcenie numeru alarmowego 112 i wezwanie pomocy do zmyślonego zdarzenia.

- Oficer dyżurny krapkowickiej komendy odebrał, zgłoszenie o rzekomym pobiciu. Zgłaszający poinformował, że w Zdzieszowicach, na przykościelnym placu, grupa 5 osób bije mężczyznę. Chwilę później okazało się, że informacje zawarte w zgłoszeniu były nie prawdziwe - relacjonuje mł.asp. Ewelina Karpińska z krapkowickiej komendy policji.

Autorem fałszywego zgłoszenia jest 40-letni mieszkaniec Zdzieszowic.