Na miejsce niezwłocznie zadysponowano zespoły ratownictwa medycznego oraz zastępy straży pożarnej. Przed przybyciem służb na miejsce mężczyzna sterujący żaglówką oraz jego 11-letni syn przy pomocy innych żeglarzy i wędkarzy wydostali się na brzeg.
- Po upewnieniu się, że nie ma osób poszkodowanych, działania strażaków polegały na postawieniu żaglówki masztem w górę i sholowaniu jej do brzegu. W wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany i nie wymagał hospitalizacji. Na miejscu działały trzy zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2, w tym Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego Kędzierzyn-Koźle, dwa zespołu ratownictwa medycznego i jeden patrol policji – powiedział starszy kapitan Grzegorz Pawełek, zastępca komendanta powiatowego PSP w Kędzierzynie-Koźlu.
Na szczęście zdarzenie skończyło się chwilą stresu i strachu, a żeglarze bezpiecznie wrócili do domu.