Miał zostać okradziony i pobity podczas wypadu na ryby. Takie zgłoszenie przyjęli policjanci ze Zdzieszowic od 33-letniego mieszkańca Łodzi. Sprawa ma jednak nietypowy finał.

Do zdarzenia o którym mężczyzna opowiedział policjantom miało dojść pod koniec sierpnia w rejonie jednego ze stawów w Rozwadzy. Mieszkaniec województwa łódzkiego zgłosił, że został okradziony i pobity przez nieznanych mężczyzn. Po przeanalizowaniu zebranego materiału dowodowego kryminalni doszli do jednego wniosku: rzekomy poszkodowany kłamie. Potwierdziła to przeprowadzona na miejscu wizja lokalna. 33-latek przyznał po czasie, że historia jest zmyślona. Żadnego rozboju nie było, była za to kłótnia ze znajomymi zakończona bójką dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. Obrażenia mężczyzny były jej wynikiem. Tym sposobem rzekoma ofiara stała się sprawcą, a sprawa dotycząca fałszywych zeznać trafiła do prokuratury w Kędzierzynie-Koźlu. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.