To jeden z najważniejszych znaków dotyczących bezpieczeństwa zmotoryzowanych i pozostałych użytkowników dróg. Za nic mieli sobie nakaz zatrzymania się na drodze podporządkowanej kierowcy w powiecie krapkowickim.

Mundurowi odnotowali tam ostatnio dwa podobne przypadki, w Zdzieszowicach i Krapkowicach. 

 - Na skrzyżowaniu ulicy Górnej z Fabryczną 33-letni kierujący osobowym renault, doprowadził do zderzenia z bmw. W tym przypadku na szczęście skończyło się wyłącznie na stratach materialnych i strachu. Do kolejnej kolizji gdzie przyczyną było zignorowanie znaku STOP doszło w niedzielę na skrzyżowaniu ulicy Kozielskiej z DK45 w Krapkowicach. Tam około godziny 6:00 kierujący motorowerem nie udzielił pierwszeństwa doprowadził do zderzenia z osobowym daewoo

- mówi mł. asp. Ewelina Karpińska z krapkowickiej komendy policji. Poza tym okazało się, że 28-letni kierowca daewoo, poszkodowany w tym zdarzeniu, podróżował pod alkoholu. Wydmuchał blisko 0,5 promila. Sprawca dostał punkty karne i mandat, a o losie kierowcy "na podwójnym gazie" zadecyduje sąd.