Drogowcy przekonują, że śnieg i mróz ich nie zaskoczył, ale w czasie śnieżyc pługi i piaskarki nie zawsze są w stanie na bieżąco pracować.
Z tym problemem muszą zmierzyć się służby, które odpowiadają za przejezdność wszystkich najważniejszych traktów w regionie. -Drogowcy reagują właściwie, kiedy ma to sens. Kiedy mamy ciągłe opady, to odśnieżanie w tym momencie jest pozbawione sensu, trzeba poczekać aż ustaną. To naprawdę są duże publiczne pieniądze - wyjaśnia wicemarszałek Szymon Ogłaza.
Na opolskich drogach - jak przekazuje ZDW - podczas najtrudniejszych warunków pracuje non stop kilkanaście pługopiaskarek. Ostra zima może oznaczać, że więcej pieniędzy zostanie przeznaczone na odśnieżanie, niż łatanie dziur na wiosnę. Utrzymanie czarnych dróg w czasie zimy do najtańszych nie należy. - W poprzedni weekend też mieliśmy Akcję Zima. Na całej sieci dróg wojewódzkich kosztowała ona 200 tysięcy złotych. Zużyliśmy przez ten weekend prawie 1100 ton mieszanki - relacjonuje Grzegorz Cebula z Zarządu Dróg Wojewódzkich w Opolu. W tym roku pracy jest więcej, ale soli i piasku drogowcom ma nie zabraknąć. - Poprzednie zimy nie były aż tak dotkliwe, jeśli chodzi o wykorzystanie materiałów. Średnio jest to około 800 tysięcy ton - dodaje Cebula.
Na utrzymanie dróg przez cały rok Zarząd Dróg Wojewódzkich w Opolu przeznaczył 29 milionów złotych.