Morsy Borów Niemodlińskich zorganizowały wczoraj (27.10) rozpoczęcie sezonu.

Pogoda jak na tą okoliczność i koniec października była łaskawa. Termometry pokazywały blisko 20 stopni na plusie.

- Przez pierwsze 3,4 sekundy jest taki lekki szok dla organizmu bo nie wiadomo co się dzieje, ale potem już zaczyna się dziać fajnie i potem już można siedzieć. Im cieplej tym jest bardziej takie wrażenie, że szybciej wychodzimy z tej wody, bo jest jednak chłodniej - opisuje wejścia do wody Mateusz Gruntowski, członek Stowarzyszenia Morsy Borów Niemodlińskich.

- Człowiek się cieszy z samego wejścia. To jest taki mały narkotyk. Mniej człowiek tez choruje - podkreśla Grzegorz Radlak reprezentujący Klubu Morsów i Wodniaków z Dobrzenia Wielkiego.

- Zaczęłam w styczniu, w takich ekstremalnych warunkach, minus chyba 20. Myślałam, że to takie będzie straszniejsze, coś co mnie przerazi. A to tylko było momentalnie zimno - mówi Iwona Węgrowska.

Na basen do Lipna zjechali amatorzy morsowania z różnych rejonów województwa. Morsy spotykają się tam w niedziele o godzinie 10.