Ponad 900 osób wzięło udział w obchodach 70-lecia II Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Kędzierzynie-Koźlu. Poza absolwentami w wydarzeniu udział wzięli także byli i aktualni nauczyciele oraz dyrektorzy placówki.

Świętowanie podzielone było na kilka etapów. Pierwszy w samej szkole, gdzie na Sali gimnastycznej oficjalnie przywitano gości i przybliżono historię LO. Tuż po oficjalnej części przed budynkiem placówki dokonano odsłonięcia nowego koziołka.

- Nie przyniosłam kwiatów, nie przyniosłam listu gratulacyjnego, ale za to przed szkołą będzie nowy koziołek. Koziołek uczeń, uczeń liceum ogólnokształcącego w Kędzierzynie-Koźlu- powiedziała Sabina Nowosielska, prezydent miasta i absolwentka II LO – matura 1981.

- Jest to niezwykłe wydarzenie dla nas. Jestem ogromnie zaszczycona, że to mnie przypadł w udziale ten zaszczyt witania gości. Ożyją wspomnienia, będziemy mieli okazję porozmawiać w gronie przyjaciół. A dla nas, nauczycieli, to najważniejszy egzamin – czy wyposażyliśmy absolwentów w to, co ważne we współczesnym świecie, gdzie jedyną stałą jest zmiana - powiedziała Katarzyna Arciszewska-Stępień, dyrektor II LO i jednocześnie absolwentka – matura 1984.

Drugi etap miał miejsce w Domu Kultury „Chemik”, gdzie zarówno absolwenci, nauczyciele, jak i obecni uczniowie przygotowali występy artystyczne. Było wesoło, były wspomnienia. Każdy znalazł coś dla siebie.

- Wróciłem tutaj nieprzypadkowo. Trochę zrządził tym przypadek, że zrobiło się wolne miejsce, ale też będąc przez kilka lat nauczycielem myślałem sobie, że jeżeli tym nauczycielem mam być przez długie lata, to tylko i wyłącznie w drugim LO. Bo chciałem wrócić w miejsce, w którym ukończyłem maturę, w miejsce, gdzie pracowali jeszcze nauczyciele, którzy mnie uczyli. I wreszcie wydawało mi się, że po kilku latach pracy w szkole podstawowej mam pomysł na to, jakim chcę być nauczycielem  - powiedział Jarosław Pietrzak, były nauczyciel i absolwent II LO – matura 1984.

Ostatnim punktem był wielki bal, który odbył się w hotelu „Solidaris”. Niewątpliwie był to idealny czas do rozmów, wspomnień i opowieści. Wielu absolwentów nie mieszka już w Kędzierzynie-Koźlu, ale przyjechali specjalnie na tę okazję.

- Stres wielki przed matematyką i niektórymi przedmiotami, ale też przyjaźnie oczywiście, trochę dobrej zabawy… myślę, że w miarę dobrze wspominam szkołę. Ja byłam rocznikiem, który w swojej pierwszej klasie zaliczył stan wojenny. Czternastego grudnia miałam mieć klasówkę z matematyki. Ja byłam jedną z niewielu osób w kraju, którą wiadomość o stanie wojennym tak bardzo ucieszyła Byłam dzieckiem, miałam piętnaście lat i dla mnie wprowadzenie stanu wojennego było tym, że nie będzie klasówki z matmy u pani Czekańskiej - powiedziała Katarzyna Lubiniecka-Różyło, absolwentka – matura 1985.

- Wspaniały okres tej szkoły, jednej z najważniejszych szkół w naszym mieście. Siedemdziesiąt lat doświadczeń różnych, wielu absolwentów wyszło z tej szkoły, są na całym świecie, pełnią ważne funkcje. Dużo wspaniałych  nauczycieli tworzyło tę szkołę – powiedział Artur Maruszczak, starosta powiatu kędzierzyńsko-kozielskiego.