Jak zaznacza Monika Jurek, na ten moment na opolskim odcinku rzeki Odry jest spokojnie. Niepokojąca sytuacja została niedawno odnotowana wyłącznie na terenie województwa śląskiego.

- Wiem z codziennych raportów, że na terenie naszego województwa śniętych ryb w tej chwili nie ma. Były dwa incydenty, około 20 sztuk śniętych ryb, prawdopodobnie z nurtem rzeki spłynęły do naszego województwa. Na takie katastrofy nie da się przygotować, ale staramy się żeby być cały czas w kontaktach i z ministerstwem, i z wojewodą śląskim, z ich centrum zarządzania kryzysowego, wspieramy się. Pomagamy im również przekazując chociażby słomę jęczmienną, która była takim katalizatorem - mówi Monika Jurek, wojewoda opolski.

Dodajmy, że sprawa jest stale monitorowana również poprzez międzyresortowe spotkania on-line dotyczące m.in. prowadzonego aktualnie eksperymentu z perhydrolem. Do tematu będziemy wracać.