Związane jest to z nowymi obostrzeniami rządowymi, jak i znacznym spadkiem liczby pasażerów.
Jak wynika z analizy ostatnich dni, z MZK w Opolu korzysta o 80% mniej osób. Są sytuacje, kiedy autobusy jeżdżą kompletnie puste. Do tego awaryjny tryb kursowania nie sprawdza się w sytuacji, gdy ludzie nadal jeżdżą do pracy. Kolejnym argumentem, jaki podają urzędnicy ratusza jest to, że trzeba się dostosować do wytycznych mówiących o maksymalnej liczbie pasażerów. Rozkład zostanie ułożony na nowo, a pierwsze zmiany pojawią się tuż po weekendzie.