Zdewastowane kędzierzyńsko-kozielskie koziołki mają niebawem wrócić na swoje miejsce. Trzy z nich, a także pomnik siatkarza, zostały uszkodzone i skradzione przez wandala. Do dwóch miesięcy mają znów cieszyć przechodniów.
- mówi prezydent Sabina Nowosielska.
Koszt naprawy oscyluje w graniach 35 tys. zł i będzie pokryty przez firmę ubezpieczeniową, która ma ściągnąć kwotę od osoby odpowiedzialnej za zniszczenia.