Mieszkaniec gminy Strzelce Opolskie poinformował policjantów, że na parkingu jednego z marketów, w zaparkowanym samochodzie, bez opieki śpi troje dzieci.
Zgłaszający próbował nawiązać kontakt z dziećmi, jednak maluchy nie reagowały. W trosce o ich bezpieczeństwo udał się do sklepu, by pracownicy wezwali właściciela auta przez megafon. Mimo tej próby, przez kilka minut nikt się nie pojawił. Zaniepokojony mężczyzna wezwał policję. Na miejscu pojawił się również inny kierowca, który zainteresował się sytuacją. Mężczyźni przez uchyloną szybę otworzyli drzwi samochodu i wyciągnęli rozgrzane dzieci.
- przekazuje Dorota Janać ze strzeleckiej komendy policji. Policjanci poinformują o sprawie sąd rodzinny, który oceni, czy rodzice swoim zachowaniem nie narazili dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
fot. KPP Strzelce Opolskie