Chłopak wyszedł z domu późnym wieczorem, nie wrócił na noc i następnego dnia nie dawał znaku życia.
Matka zdecydowała się zadzwonić na numer alarmowy 112. W teren ruszyli policjanci, straż miejska i Straż Ochrony Kolei.
- Dzięki dobrej znajomości terenu i determinacji policjantów, chłopiec został odnaleziony niespełna w godzinę od otrzymania zgłoszenia. Przypominamy! W przypadku zaginięcia dziecka nie zwlekajmy z poinformowaniem służb mundurowych o tym fakcie - zwraca uwagę st. sierż. Łukasz Wróblewski z namysłowskiej komendy policji.
W tym przypadku chłopak nie mieszkał z rodzicami, a z babcią. Chłopak miał telefon, ale go wyłączył, co utrudniało lokalizację.