Napastnik z maczetą w ręce wdarł się do sklepu, groził ekspedientce. Miało dojść też do szamotaniny. Tak miała wyglądać próba napadu w Nysie.
Szczegółów jednak nie potwierdza jeszcze nyska policji. Niemniej, jak udało nam się ustalić 34-latek wszedł do jednego ze sklepów przy ulicy Prudnickiej, w czwartek (20.10) po godzinie 18:00. Nikomu nic się nie stało, ale sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Został później złapany przez funkcjonariuszy.