W wydarzeniu, które odbyło się w weekend (5-7.07) udział wzięło blisko 80 uczestników z kilku krajów – m.in. z Polski, Czech, Słowacji, Niemiec, Ukrainy, a nawet Izraela. Zawody podzielone były na trzy klasy – PRO AM, PRO oraz MASTER.
- Kilka lat temu samochody przyjeżdżały zrobione za powiedzmy kilkanaście tysięcy złotych, z jakimś tam powiedzmy silnikiem bmw 6-cylindrowym, turbo dołożonym i to jeździło. Teraz poziom poszedł już tak do góry, że niektóre samochody są warte już około miliona złotych, więc poziom jest naprawdę wysoki. Też moce i właściwości trakcyjne tych samochodów są nieporównywalne – mówi Łukasz Warnowski, współorganizator ligi Drift Open.
W trakcie wydarzenia dla najmłodszych przygotowano ogromne wesołe miasteczko. Na scenie przez trzy dni odbywał się mały festiwal muzyczny, a przy wjeździe na teren Kombinatu zaparkowały zabytkowe pojazdy.