Było wspólne grzybobranie, warsztaty wikliniarskie, wyjazd do zagrody edukacyjnej, a niedawno molekularne gotowanie z Patrykiem Buchtą. Stowarzyszenie na rzecz rozwoju wsi Kadłub realizuje projekt „Kadłubska Spiżarka”, który ma na celu ochronę tradycyjnych smaków i integrację mieszkańców.

- Na projekt składa się wiele elementów. Może zacznę od takiego nietypowego, który chcemy, żeby pozostał dla pokoleń. To jest zbieranie przepisów naszych mieszkańców. W sklepach u nas tutaj na wsi są rozstawione takie skrzynki. Są mieszkańcy proszeni o wrzucenie swoich przepisów. To nie muszą być jakieś stare. Takie w ich domach są praktykowane. I chcemy na koniec zebrać je w taki zbiór, w taką książkę. Robię przetwory. Mąż przynosi mi wszelkie warzywa, owoce. No i umowa była na początku małżeństwa taka, że ja wszystko, co on wyhoduje, nie zmarnuję. Ile rocznie w takim sezonie przetwarzania pani tych słoików ma? Raz liczyłam, było to około tysiąca. Organizacje pozarządowe bardzo chcą realizować różnego rodzaju zadania. A wiadomo, budżet jest ograniczony, ale staramy się na komisjach naprawdę dochodzić do konsensusu i wyłuskać te takie najpiękniejsze projekty. Spore zainteresowanie było każdym projektem. Pomysłów jest mnóstwo czekamy na kolejne konkursy organizowane przez urząd marszałkowski i sygnał, że możemy działać - mówili Joanna Krok, przewodnicząca rady sołeckiej, Barbara Hadrian, mieszkanka Kadłuba, która dzieliła się swoimi recepturami na domowe przetwory, Monika Jodko, zastępca dyrektora departamentu wsi i rolnictwa UMWO oraz Mateusz Kazek, sołtys Kadłuba-Wsi. 


Dodajmy, że na projekt stowarzyszenie otrzymało dofinansowanie z urzędu marszałkowskiego w ramach programu „Opolskie Kuźnie Pamięci”. 

fot. materiały własne/Joanna Krok