Plantację konopi ukrytą w leśnym zagajniku odkryli policjanci z powiatu brzeskiego. Na miejscu zatrzymali 37-latka, który przyjechał właśnie ściąć wyhodowane rośliny.

Jak się okazało, mężczyzna prowadził uprawę również na swojej posesji. W przydomowym ogródku rosły konopie sięgające dwóch metrów wysokości, a na strychu suszyły się już ścięte rośliny. Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli kilkanaście krzewów i blisko 250 gramów marihuany.


37-latek usłyszał trzy zarzuty dotyczące nielegalnej uprawy i posiadania znacznej ilości narkotyków. Grozi mu do dziesięciu lat więzienia.