Gęsty dym i rozpaczliwe wołanie o pomoc, zwróciły uwagę głubczyckich policjantów, którzy natychmiast ruszyli na pomoc.

Podczas patrolu ulicami miasta, zauważyli że z domu wielorodzinnego wydobywa się gęsty dym. Najpierw dostrzegli półprzytomną i zaczadzoną kobietę. Ale to nie jedyna osoba, która potrzebowała tamtej nocy ratunku. - Na klatce schodowej policjanci usłyszeli rozpaczliwe wołanie o pomoc kobiety uwięzionej w palącym się budynku. Funkcjonariusze z narażeniem własnego życia wynieśli ją, a z uwagi na to, że kobieta była już zatruta żrącym dymem, udzielili jej pierwszej pomocy. Kiedy dowiedzieli się, że w budynku są jeszcze inni ludzie, wrócili na klatkę schodową. Nie mieli już jednak szans, by do niej wejść, ponieważ wysoka temperatura oraz zadymienie nie pozwalało na swobodne oddychanie – relacjonuje mł. asp. Łukasz Golinowski z głubczyckiej policji.

Trójka policjantów postanowiła wybić szyby w oknach i tą drogą wyciągnęli z budynku jeszcze 5 osoby i 2 psy. Poszkodowani schronieni w radiowozie, czekali na przyjazd pozostałych służb.