Będąc na urlopie oficer dyżurny tamtejszej komendy zauważył w centrum miasta mężczyznę nieporadnie prowadzącego dwa rowery.

Gdy się minęli ten drugi zaczął się zachowywać coraz bardziej nerwowo. W końcu porzucił jeden z jednośladów i zaczął uciekać.

- Policjant wraz z żoną dogonili mężczyznę i wezwali patrol. Okazało się, że porzucony rower został właśnie skradziony na jednym z osiedli. Podejrzany został już przesłuchany. Przyznał, że podczas przejażdżki własnym rowerem postanowił skraść kolejny - relacjonował mł. asp. Paweł Chmielewski z Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie.

Za kradzież 50-latkowi grozi wysoka grzywna lub kara aresztu. Jak się okazało to kolejny jednoślad skradziony przez niego w ostatnich tygodniach.