Mężczyzna któremu zdarzyło się to w centrum Namysłowa wykazał się uczciwością. Poszedł na komendę z podręczną torebką, w której znajdowało się prawie 10 tysięcy złotych.
- Niestety nie było w niej żadnych dokumentów do kogo mogła należeć. Z informacji od znalazcy wynikało, że mogła należeć do jednego z kurierów obsługujących rejon Namysłowa. Policjanci zajmujący się tą sprawą natychmiast uruchomili portale społecznościowe w internecie i po chwili nawiązali kontakt telefoniczny z właścicielem saszetki - mówił asp. Paweł Chmielewski z namysłowskiej policji.
27-letni kierowca busa jeszcze tego samego wieczora odebrał zgubę. Potwierdził, że znalazca przekazał ją w nienaruszonym stanie. Tłumaczył, że przez roztargnienie musiał zostawić saszetkę obok auta i odjechać.