- Tutaj system został zbudowany w taki sposób, że w zasadzie wyborca, przychodząc zagłosować w wyborach, automatycznie uważany również za wyborcę w referendum. To jest novum, bo nie mieliśmy wcześniej tak zorganizowanych referendów - podkreśla dr Błażej Choroś z Uniwersytetu Opolskiego. Forma przeprowadzania referendum może zdaniem eksperta nie jest idealnie rozwiązana. - Te pytania i sposób ich sformułowania pytań ma przekonać do głosowania na partię rządzącą. Z politologicznego punktu widzenia muszę powiedzieć, że to stoi w kompletnej sprzeczności na przykład z ciszą wyborczą - ocenia dr Błażej Choroś z Uniwersytetu Opolskiego.
Podobne referendum było organizowane przed wyborami do sejmu i senatu w 2015 roku, tamto głosowanie cieszyło się słabym zainteresowaniem.