Szokujące doniesienia po minionym weekendzie docierają z krapkowickiej policji. Kompletnie pijany mężczyzna postanowił wybrać się na przejażdżkę samochodem. Był środek dnia, kiedy zdemolował ogrodzenie posesji swojego sąsiada. Alkomat pokazał ponad 4 promile w wydychanym powietrzu.
Wszystko działo się w sobotę (02.03) przed 15.00 na terenie jednej z miejscowości gminy Strzeleczki. Kierujący volkswagenem wjechał w płot, a następnie zbiegł z miejsca. Sprawcę tego zdarzenia miał rozpoznać 44-letni właściciel posesji.
- Mężczyzna usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna - podaje sierż. sztab. Dominik Wilczek z krapkowickiej komendy policji.
23-latek zatrzymany został u siebie w domu. Tam uciekł po kolizji. Bełkotał i nie potrafił ustać na nogach.