Był poszukiwany do odbycia kary, ale skutecznie ukrywał się przed jej wykonaniem. Mężczyzna wpadł przez przypadek, bo sąsiedzi zgłosili, że w swoim mieszkaniu demoluje meble. Miało tam też dojść do awantury domowej.
- Na miejscu interwencji mundurowi zastali 39-latka zaskoczonego wizytą policjantów. Okazało się, że hałasy, które dochodziły z jego mieszkania, są efektem prowadzonego przez niego remontu. Do żadnej awantury i ataku agresji nie doszło. W trakcie legitymowania okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości za kradzież i posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości - mówi mł. asp. Sonia Sowa z krapkowickiej policji.
Mężczyzna został zatrzymany. Trafił już do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 150 dni.