Na ich długiej drodze do nowo narodzonego Jezusa nie mogło zabraknąć Prudnika, a w uroczystym pochodzie towarzyszyły im tłumy mieszkańców.

W organizację Orszaku Trzech Króli już po raz 5. włączyła się wspólnota Kościoła Domowego działająca przy parafii pw. św. Michała Archanioła w Prudniku. - Próby i przygotowania nie trwają aż tak długo, nie zaczynamy dużo wcześniej, ponieważ po tych 5 latach już troszeczkę mamy wprawy. Stroje też przygotowujemy troszeczkę wcześniej. Praktycznie to jest nasza druga próba. Włączają się w to całe rodziny z dziećmi, dzieci mają swoje role, dorośli swoje - mówi Genowefa Szmulik. - Mi jest tutaj dane być dopiero 2 lata tak naprawdę w tej parafii. Drugi raz mogę się wcielić właśnie w króla, czyli odczuć tą całą sytuację, co królowie wtedy czuli, jak ich gwiazda na wschodzie prowadziła, dokąd doszli i co im zostało objawione - mówi ks. Tomasz Łuczkowski, wikary w parafii pw. św. Michała Archanioła w Prudniku. 

Królowie wraz z orszakiem podążyli trasą sprzed kościoła pw. św. Michała Archanioła, przez Plac Farny, ulicę Ratuszową i Rynek aż do kościoła ojców Bonifratrów.