Takie informacje zaczęły się pojawiać w publicznym obiegu w niedzielę (01.03). Jak przekazuje strzelecka stacja sanitarno-epidemiologiczna, zupełnie bezpodstawnie.
Dyrektor sanepidu w Strzelcach Opolskich Katarzyna Kanoza w rozmowie z Radiem Park zapewniła, że nie stwierdzono żadnego takiego przypadku, ani sytuacji, która stanowiłaby zagrożenie.
Plotki zaczęły krążyć po tym, jak strażacy interweniowali wczoraj w jednym z domów na ul. Fabrycznej, gdzie stłukł się termometr rtęciowy. Kobieta, która wezwała pomoc nie miała objawów grypy, a jedynie stan podgorączkowy. Nie trafiła do szpitala. Z wywiadu wynika, że nie miała też bezpośredniego kontaktu z osobą, która wróciła z Włoch.
- Sytuacja na Opolszczyźnie jest nieustannie monitorowana. Wszystkie Szpitale są gotowe i zabezpieczone na wypadek wykrycia koronawirusa – głosi aktualny komunikat opolskiego urzędu wojewódzkiego.