To jedna z najbardziej ekstremalnych imprez sportowych w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim. Już po raz 22 prawdziwi twardziele weszli do lodowatej Odry i przepłynęli około 7-kilometrową trasę z Przewozu do Roszowickiego Lasu.

Ze względu na zalegający lód konieczna była zmiana trasy. W tym roku wystartowało siedmioro śmiałków.


- Każda pogoda jest dla nas, bo bez względu na warunki – bo i pływaliśmy w mrozie i pływaliśmy w czasie roztopów i pływaliśmy w sytuacjach, gdzie gdzieś tam pachniało już wiosną – świadomie organizujemy spływ w styczniu, wiedząc, że warunki będą ekstremalne – powiedział Janusz Tyka, współorganizator i uczestnik.


Impreza miała też wymiar charytatywny, bowiem zbierano datki na rzecz 9-letniej Oli z Bodzanowa, która zmaga się z lekoodporną padaczką.