Chodzi o zdarzenie z wtorku (29.08) w powiecie brzeskim. Kobieta zainteresowała się platformą inwestycyjną, a potem przez kilka tygodni wykonywała polecenia "doradcy". Gdy ten zerwał kontakt, poszkodowana zgłosiła sprawę na policję.

- Mężczyzna polecił jej zainstalować dwie różne aplikacje w telefonie i dokonać wstępnej wpłaty kilkuset złotych. Przez kolejne dni kontaktował się z nią i we wskazanej aplikacji kierował, które „akcje” ma kupować. Za każdym razem w bankowości internetowej poszkodowana potwierdzała przelewy, a także aktywowała płatności i podawała swojemu rozmówcy kody do wypłaty - przekazuje asp. Patrycja Kaszuba z brzeskiej komendy policji.

Mundurowi apelują, aby nie podawać danych do konta bankowego. Jeśli odbierzemy podejrzany telefon, czym prędzej zadzwońmy na komisariat.