- Możemy zobaczyć pewien oczywiście bardzo okrojony wybór, ponieważ Fabryka Porcelitu produkowała bardzo, bardzo dużo. Produkcja roczna w szczytowym okresie to było około 36 milionów sztuk rocznie. My prezentujemy tu koło tysiąca artefaktów. Są to pojedyncze wazony, patery, serwetniki, popielnice, a także część serwisów - mówi scenografka ekspozycji, Klaudia Maślej-Feluś.
O to, aby tułowicka porcelana nie zaginęła, dbają kolejne firmy.
- Jeśli chodzi o spektrum naszej działalności, to zaczynamy od butelek ceramicznych. Same opakowania ceramiczne to u nas duży dział produkcji, jeśli mówimy oczywiście o wyrobach gotowych. Mamy również wyroby stołowe, które są dekorowane podszkliwnie, a dekoracje wszystkie są nanoszone ręcznie przez panie malarki za pomocą stempli i pędzli - mówi Anna Wiśniowska z firmy Ceramika Wojtaszek.
- Zatrudniamy ponad 60 osób. To jest cały dział zdobienia, pakowni. Mamy dwa piece, jeden jest do wypału ceramiki, drugi do wypału szkła - tłumaczy Jarosław Męcik z Creative Factory.
Dodajmy, że muzeum czynne jest w weekendy od godz. 9.00 do 17.00, a także w czwartki i piątki dla grup szkolnych. Warto wspomnieć, że w placówce będą organizowane m.in. warsztaty z malowania porcelany i ceramiki.