Akt oskarżenia mówi o dźgnięciu nożem w szyję kompana podczas zakrapianego spotkania na skwerze przy ul. Wyzwolenia w Ozimku. Zdarzenie miało miejsce w sierpniu ubiegłego roku. Poszkodowany przeżył i wskazał Damiana H., jako sprawcę ataku. - Zatrzymanie sprawcy przestępstwa możliwe było dlatego, że pokrzywdzony tuż po jego ugodzeniu szukał pomocy na pobliskim komisariacie policji. Okoliczności tego czynu dały podstawy, by zarzucić podejrzanemu, że działał on z zamiarem zabójstwa - mówi Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Oskarżony 42-latek nie przyznaje się do winy, zasłania się niepamięcią związaną z wypitym feralnego dnia alkoholem. Wiadomo jednak, że rozpoznał jako swój, nóż zabezpieczony przez śledczych na miejscu zdarzenia.
Damian H. jest znany organom ścigania. Był karany m.in. za podpalenie w sklepie w Ozimku, a zakład karny opuścił zaledwie kilkanaście dni przed usiłowaniem zabójstwa znajomego.