Jest akt oskarżenia wobec 44-letniego Mateusza F., który w lipcu zeszłego roku zabił swoją żonę. Do tragedii doszło w Nasalach w gminie Byczyna.
Mateusz F. najpierw zgłosił na policję zaginięcie swojej żony. Z jego relacji wynikało, że 38-letnia Aleksandra F., oddaliła się z miejsca wspólnego pobytu po kłótni, do której doszło między nimi. W trakcie podjętych przez policjantów działań, w kompleksie leśnym na terenie gminy, doszło do ujawnienia zwłok kobiety. Jeszcze tego samego dnia mąż ofiary został zatrzymany. Okazało się, że żeby zatrzeć ślady zniszczył też rejestrator monitoringu obejmującego posesję, na której doszło do zabójstwa.
Ustalono, że do śmierci ofiary doszło poprzez ucisk na szyję. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zbrodni i teraz grozi mu nawet dożywocie. Na wyrok oczekuje w areszcie
Ustalono, że do śmierci ofiary doszło poprzez ucisk na szyję. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zbrodni i teraz grozi mu nawet dożywocie. Na wyrok oczekuje w areszcie