Biżuteria miała być ze złota, a okazało się, że to tombak. Oszukany został 23-latek z powiatu brzeskiego, do którego na stacji paliw podszedł nieznajomy. Mężczyzna poprosił o pomoc, twierdząc że jego karta płatnicza jest uszkodzona i nie może wybrać pieniędzy z bankomatu.

- relacjonuje st. asp. Patrycja Kaszuba, oficer prasowy brzeskiej policji.

Poszkodowany od razu pojechał do jubilera, sprawdzić wartość swojego zakupu. To tam dowiedział się, że biżuteria nie jest wykonana ze złota, a z tombaku o znikomej wartości.