Powiat prudnicki to kolejna część południa Opolszczyzny narażona na gwałtowne powodzie. Deszcz nie przestaje padać, sytuacja póki co się nie stabilizuje.

W związku z niebezpiecznie rosnącym poziomem rzeki płynącej przez Łąkę Prudnicką i Moszczankę, burmistrz Prudnika Grzegorz Zawiślak podjął decyzję o ewakuacji mieszkańców najbardziej zagrożonych terenów. 

 - Miejsce ewakuacji, jeśli państwo nie możecie pójść gdzieś do bliskich, znajomych, mamy otwartą szkołę w Łące Prudnickiej, oraz Schronisko Młodzieżowe "Dąbrówka". Jeżeli państwo macie problem z ewakuacją, proszę zgłaszać to na numer alarmowy 112, na pewno strażacy pomogą państwu w ewakuacji. Naprawdę mamy bardzo mało czasu. Mam informację, że idzie do nas jeszcze większa masa wody i tama w Jarnołtówku jej nie zatrzyma - przekazuje Grzegorz Zawiślak. 

W związku z zagrożeniem powodziowym prowadzona jest także ewakuacja mieszkańców ul. Chrobrego, Kochanowskiego, Kołłątaja i Morcinka. Autobus przewożący mieszkańców został podstawiony koło mostu przy ul. Batorego.