Kilka szczegółów zdradziła podczas konferencji prasowej władz miasta prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabina Nowosielska.
- Musimy sobie przypomnieć, że w pierwszej połowie 2018 roku PKP S.A. nie podpisało umowy wynegocjonowanej, sparafowanej umowy z Kędzierzyn-Koźle Terminale na dzierżawę terenu, w którym miało przebiec pięćset metrów torów – powiedziała Sabina Nowosielska, prezydent miasta.
Od tego czasu inwestor, który deklarował blisko 400 mln złotych cierpliwie czeka. Aby inwestycja mogła się rozpocząć należy zacząć od podpisania umowy z PKP S.A. na dzierżawę terenu, a następnie wybudować tory. Przypomnijmy, że jeszcze kilka lat temu znajdowały się tam tory kolejowe.
- Poprzednia władza, ze złości chyba – nie wiem na co - te tory zdemontowała. Więc trzeba mieć pozwolenie na budowę, trzeba tory wybudować. Przypuszczam, że to będą dwa lata – dodała prezydent Kędzierzyna-Koźla.