Straty oszacowano na blisko 36 tys. zł. Mezczyzna jest juz w rekach policji a sama sprawa ma charakter rozwojowy.
- Śledczy zabezpieczyli materiał dowodowy, który pozwolił na zatrzymanie typowanego sprawcy. Podczas przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli rzeczy mogące pochodzić z przestępstwa. 37-latek usłyszał już 22 zarzuty, do których się przyznał - informuje st. sierż. Łukasz Wróblewski z namysłowskiej policji.
Zatrzymanemu grozi nawet 10 lat więzienia.