To komunikat z godz. 21.00 w niedzielę (15.09). Służby nie ukrywają, że sytuacja na zaporze się komplikuje. Poziom wody spada, jednak nie wiadomo, czy wystarczy to, by budowla się obroniła. Prowadzona jest ewakuacja mieszkańców z Jarnołtówka, Pokrzywnej, a także położonych dalej Łąki Prudnickiej i Moszczanki.
Apelował o to dziś popołudniu starosta prudnicki Radosław Roszkowski: - Jest ogromne zagrożenie przerwania tamy w Jarnołtówku, a to będzie groziło największymi konsekwencjami. Może pójść duża fala powodziowa z tamy. Siły i środki straży pożarnej zostały z tereny Moszczanki i Łąki Prudnickiej wycofane i mieszkańcy powinni także jak najszybciej opuścić ten teren - mówił.
Pracownicy Wód Polskich zauważyli duże nasycenie wodą ziemnej zapory bocznej tamy w Jarnołtówku.