Huk dochodzący z placu zabaw zaniepokoił mieszkańców Smarchowic Śląskich. Okazało się, że kompletnie pijany kierowca nie zapanował nad autem i wjechał w ogrodzenie.

Doszło do tego w sobotni (14.01) wieczór. Dzięki czujności świadków zdarzenia, 54-latek nie kontynuował jazdy. Kierowca citroena wydmuchał blisko 2,5 promila. Został zatrzymany, a po wytrzeźwieniu przyznał się do prowadzenia samochodu. Stracił swoje prawo jazdy, a grozi mu jeszcze wysoka grzywna, zakaz prowadzenia samochodów nawet do 10 lat i 2-letnia odsiadka.